WIBOR – czy umowy złotowe są do podważenia?
WIBOR – czym on właściwie jest?
WIBOR jest to wskaźnik stopy procentowej po jakiej banki są w stanie udzielać pożyczek innym bankom na polskim rynku międzybankowym. Oznacza to, że ustalają one stawki oprocentowania między sobą, według własnego uznania i w tylko sobie znany sposób. Nie uwzględniają przy tym realnych warunków rynkowych i zdania konsumentów, a bardziej patrzą na swój własny potencjalny zysk.
Stawki WIBOR, tak jak marża banku, mają wpływ na część odsetkową raty kredytowej. WIBOR, w przeciwieństwie do marży, nie jest jednak wskaźnikiem stałym. Przykładowo, w dniu podpisania umowy kredytowej wiemy, ile wynosi marża, ale nie można tego samego powiedzieć o stawce WIBOR. Kredytobiorca nie może więc w dniu podpisania umowy określić, ile dokładnie będzie musiał spłacić i czy w ogóle będzie go na to w przyszłości stać.
Pozostaje więc kluczowe pytanie – czy zważając na niekorzystny charakter umów złotowych, można je jakoś podważyć, żeby nie musieć realizować niekorzystnych warunków umowy?
Odpowiedź brzmi: tak. Podpisywane umowy złotowe bardzo często zawierają tzw. klauzule abuzywne, czyli niedozwolone zapisy umowne. Takie klauzule są jak najbardziej możliwe do podważenia i mogą w określonych warunkach prowadzić do stwierdzenia nieważności całej umowy kredytowej, jak to ma miejsce w przypadku np. tzw. kredytów frankowych. Dopuszczalne jest także utrzymanie umowy jako ważnej i stwierdzenie nieważności tylko niedozwolonych zapisów, jakie się w niej znalazły. I to jest rozwiązanie, do którego ja będę dążył w prowadzonych przeze mnie sprawach kredytów złotowych.
Ważne! Dodatkowo, przy umowach złotowych w wielu przypadkach nie został dopełniony obowiązek informacyjny, jaki bank ma wobec klienta (konsumenta). Klient nie zostaje poinformowany przez bank o ryzyku, jakie wiąże się z kredytem oprocentowanym na bazie WIBOR. Podstawą więc jest zidentyfikowanie w danej umowie kredytu zapisów niedozwolonych. Ważne jest, aby później zauważył to także sąd. Trzeba zwracać uwagę na zapisy, które swoją strukturą dążą do tego, aby to bank miał największą decyzyjność, pozbawiają klienta wpływu na całokształt umowy.
Stawia to konsumenta w bardzo niekorzystnej pozycji, a w połączeniu z brakiem wiedzy specjalistycznej w kwestiach finansowych oraz niewiedzy na temat ryzyka związanego ze wskaźnikiem WIBOR, zdecydowanie w znacznej większości przypadków nie można mówić o uczciwości banków.
Jak pokazuje praktyka sądowa, kredytobiorcę coraz częściej są decydują się na wniesienie pozwu przeciwko bankom w sprawach kredytów oprocentowanych na bazie stawki WIBOR. Czas z kolei pokaże, jaka ukształtuje się praktyka orzecznicza w tym zakresie.
Ważne jest natomiast to, że sądy w Polsce coraz częściej potwierdzają niedozwolony charakter zapisów umownych, a zatem szansa na wygranie sprawy o uznanie zapisu związanego z WIBOREM na pewno istnieje.
W razie pytań dotyczących postępowania sądowego, zapraszam do kontaktu.